Jesień nie sprzyja…
W tym tygodniu ruszają zapisy na drugą edycję Warsztatów Zdrowej Diety, które odbędą się w listopadzie. Tradycyjnie już rozlosujemy darmowe uczestnictwo wśród autorów najciekawszych komentarzy. Napisz, jaki Ty masz sposób na jesienną pogodę, lub też jak na Ciebie wpływa deszcz i niska temperatura w odniesieniu do diety i zdrowego odżywiania. Czy jesień zmienia Twój jadłospis? Czy w deszczowy dzień masz większą ochotę na słodycze? Jak sobie radzisz z jesienną pogodą?
Czekam na Wasze uwagi i komentarze.
Dominika

Od kiedy zaczęło się zimno i deszczowo,mój organizm zareagował;
Raczej nie jadam mięsa,wędlin,slodyczy-a od tygodnia zjadłam trochę
cielęciny i poledwicę bosmańską i trochę słodyczy.
I wracam do przetworów mlecznych jak twarogi półtłuste,śmietana,maslanka
surówki z kiszonej kapusty.
Niska temperatura i deszczowa pogoda za oknem zawsze sprawia,że mam ochotę na zjedzenie czegoś słodkie. Fatalne w skutkach okazuje się zjedzenie kostki czekolady czy pysznego ciasteczka, bo niestety nie sposób zakończyć jedzenia na pojedyńczej kostce. Od jakiegoś czasu postanowiłam, że zawsze kiedy najdzie mnie ochota na zjedzenie niezdrowych przekąsek, postaram się przezwyciężyć zachcianki na rzecz sezonowych produktów. Jesienią w moim jadłospisie goszczą dynie, soczyste jabłka, śliwki,bakłażany, kapusta, kalafiory… Mniamciu
Sposób na jesienno zimową pogodę oraz zachcianki- SPORT jak najwięcej się da. Siłownia, bieganie na świeżym ostrym powietrzu, kąpiele w morzu( od września). Gorąco pozdrawiam.
Witam. Dla mnie jesień i deszcz za oknem to niestety ciągłe podjadanie
. Cóż mogę powiedzieć – staram się jak mogę, chodzę na fitness, pracuję, troszkę ćwiczę w domu. Ale to apatyczne podjadanie słodyczy mnie dobija i nie wiem kompletnie jak nad tym zapanować… A tak bym chciała…
Najlepszy spósob na jesienną szarugę?
Słodkie kakao z cynamonem,
Ciepły kocyk,
I gorący mężczyzna w łóżku –> tak żeby spalić kalorie po słodkim kakao
Dobrze gdy świeci słonce, wtedy zawsze mam powód by gdzieś pojechać rowerem. Jeśli chodzi o posiłki to zdecydowanie jesienią gorące zupy są na pierwszym miejscu. Do menu staram się dołączać kasze, które uwielbiam( niestety mój mąż nie za bardzo), bo to świetna bateria energetyczna pod każdym względem. Słodycze? cóż też, ulegam słabościom, staram się jednak korzystać z darów jesieni a więc ciastka wolę zastąpić piękną soczystą gruszką.Jesień to też sezon dyniowy, dynia jest u nas zdecydowanie za mało rozpropagowana a jej zalety są nieocenione: mało kalorii, źródło beta-karotenu, można jeść na słodko i na słono,zupy zapiekanki a nawet ciasta, pycha!
Jesienna nostalgia sprzyja zachomikowaniu się w kocyk przed telewizorem z tabliczką czekolady w ręce. I szczerze mówiąc właśnie o tym marzę obserwując coraz krótsze, deszczowe dni. Jednakże będąc świadomą, że mimo chwilowej przyjemności, na dobre mi to nie wyjdzie – postanowiłam, że na jesień mój talerz będzie pełen kolorów poprawiających nastrój, a czas wolny spędzę na siłowni naładowując akumulatorki. Natomiast koc wymienię na ciepłe ramiona wspierającego Męża, a czekoladę na Jego słodkie pocałunki i będzie dobrze
Kiedyś, ktoś powiedział, że to nie pogoda jest zła lecz ubiór niestosowny. A zatem polecam cieplejszą kurtkę, czapkę i spacer, sama to zaczęłam stosować i działa. Po spacerze mam lepszy nastrój, a wówczas gorąca herbata z cytryną, goździkami i miodem, no i wspomniane już przez poprzedniczkę…męskie ramiona.
Witam,
wszystkie panie maja rację, sport, dieta, właściwy ubiór jak najbardziej to sposoby na jesień. Ważna też jest motywacja. Zrzucone kilogramy latem i wspomnienie wysiłku z tym związanego nie może pójść na marne. TO JEST MOTYWACJA. Faktem jest że okres jesienno-zimowy nie jest dobrym czasem na odchudzanie ale utrzymanie tego co się wypracowało latem, też jest sukcesem. Fizjologię ciężko oszukać. Ja chodzę 3 razy w tygodniu na bieżnię, a łatwiej wychodzi mi się z domu na ten wieczorny sport, kiedy w perspektywie jest też sauna. No i dobre towarzystwo. Chudnąć i utrzymywać wagę trzeba w towarzystwie. Nawet łatwiej się z domu wychodzi, kiedy ktoś na ciebie czeka, żeby wspólnie „powalczyć”.
Koledzy i koleżanki nie ma nic lepszego na jesienną nudę, znużenie i deprechę niż sport, sport i jeszcze raz sport. Polecam każdą jego formę. Wiem jak ciężko przekonać się po całym dniu spędzonym w pracy do kolejnego wysiłku kiedy jedyne o czym marzymy to ciepły posiłek, kapcie i relax. Nic bardziej mylnego kochani. To nie robienie niczego najbardziej nas męczy mimo, ze wydaje się inaczej. Wiem jak jest z autopsji. Pierwsze wyjście na bieg kosztowało mnie mnóstwo samozaparcia i wiary ale dałem radę, przełamałem się i teraz nie wyobrażam Sobie dnia bez biegu, co ja mówię bez aktywności fizycznej. Czasem wystarczy 15-30 minutowy spacer i już nasze ciało produkuje dodatkowe endorfinki, które to poprawiają nam humorek i nie dają zapaść się w depresję. Tak więc jeszcze raz spędzajcie jak najwięcej czasu na świeżym powietrzu a będziecie szczęśliwi przez całą jesień i zimę
Serdecznie pozdrawiam.